Czym jest cofka na Żuławach delty Wisły
Cofka to zjawisko hydrologiczne polegające na zahamowaniu, a często odwróceniu spływu rzek i kanałów, gdy podniesiony poziom wody w odbiorniku (np. Zalewie Wiślanym lub Bałtyku) blokuje odpływ wód lądowych.
Na Żuławach cofka oznacza:
cofanie się wody od ujść rzek w głąb lądu,
utratę możliwości grawitacyjnego odpływu,
duże ryzyko zatopienia terenów depresyjnych, z których woda nie może samoczynnie odpłynąć.
Zalanie oznacza czasowe wystąpienie wody na terenie, po którym następuje jej naturalny odpływ wraz z obniżeniem poziomu wód.
Zatopienie to napływ wody na teren depresyjny, z którego nie ma ona możliwości samoczynnego odpływu i musi zostać usunięta mechanicznie (pompowaniem).
W warunkach cofki na Żuławach zagrożenie dotyczy w 70% zatopienia, a nie jedynie krótkotrwałego zalania.
Co wpływa na powstawanie cofki
Wiatr – odpowiednio silny i długotrwały z północy, NE (północno wschodni najniebezpieczniejszy) lub NW, spycha wodę do Zalewu i ku ujściom rzek.
Wysoki poziom Bałtyku – sztormowe spiętrzenia przenoszone do Zalewu.
Niż baryczny – niskie ciśnienie podnosi poziom wody.
Sejsza w Zalewie – wahania poziomu wody po ustaniu wiatru przedłużają utrzymanie wysokiego poziomu wody.
Opady – nasilają cofkę.
Podczas cofki poziom wody przy ujściach rzek rośnie do tego stopnia, że zanika lub odwraca się spadek, który umożliwia spływ. Rzeki nie mają gdzie odprowadzić wody i dokładają ją do cofki, a nurt jest wyhamowany lub odwrócony.
Do początku XX w. Cieśnina Piławska była mniejsza i płytsza, co ograniczało napływ wód sztormowych do Zalewu.
W okresie międzywojennym i podczas II wojny światowej Niemcy powiększyli i pogłębili cieśninę na potrzeby militarne, jednocześnie podnosząc wały i budując poldery (m.in. Przebrno na Mierzei Wiślanej, Rubno koło Elbląga), przewidując intensywniejsze cofki.
Po 1945 r. ZSRR/Rosja dalej pogłębił cieśninę dla portu wojennego w Bałtijsku, bez uwzględnienia skutków dla polskich Żuław. Zwiększyło to tempo wymiany wód Bałtyk–Zalew i siłę tego zjawiska.
Dodatkowo zmiany klimatyczne zwiększają nieprzewidywalność, częstotliwość i intensywność sztormów, wiatrów, niżów barycznych oraz opadów, co jest już obserwowane w praktyce, potwierdzają się prognozy.
Szacuje się, że w delcie Wisły 200–250 tys. osób mieszka na obszarach zagrożonych powodzią. Cofka może spowodować zatopienie terenów depresyjnych, przy czym ryzyko rośnie z powodu nieustająco osłabionych wałów (brak zabezpieczeń przeciw działalności bobrów). Częstszy napływ słonej wody pogarsza warunki glebowe. Zagrożona jest infrastruktura hydrotechniczna: wały, śluzy, wrota, nabrzeża, pompownie i kanały.
Skutkiem są także koszty wzmożonej pracy systemu odwodnienia, działań służb, usuwania strat oraz utrzymania i napraw zabezpieczeń.
Jest o czym rozmawiać...
Cofka była, jest i będzie częścią funkcjonowania delty Wisły. Zmieniają się jednak warunki, w jakich do niej dochodzi, oraz skala jej skutków. Dochodzi do tego kontekst geopolityczny – Zalew Wiślany nie jest w całości po naszej stronie, a kluczowe procesy zachodzą także poza granicami Polski. Dlatego coraz ważniejsze staje się uważne obserwowanie tego, co dzieje się w delcie, i świadome podejmowanie decyzji dotyczących jej ochrony i użytkowania. Bez zrozumienia specyfiki Żuław na szczeblu krajowym i realnego wsparcia państwa czy sobie sami poradzimy z tymi wyzwaniami.